FOUR DOMES SOUND. Muzyczna Scena Survivalu
kurator sceny muzycznej: Daniel Brożek
JACKIE-O MOTHERFUCKER / ASTRAL SOCIAL CLUB / SHACKLETON / 8 ROLEK / HAEYOPOMANIA / QB / KREW Z KONTAKTU
Zapowiedzieliśmy się zdecydowanie i odważnie: “Specjalnie zaadaptowany na klub festiwalowy dziedziniec WFF będzie miejscem prezentacji artystów stosujących współczesne taktyki dźwiękowe, które, odbiegając od postmodernistycznej dekonstrukcji muzycznej, skupiają uwagę słuchacza na bezpośredniości doznania – dźwiękowego i scenicznego.” Potem miesiące przygotowań, rozmów, poszukiwań, negocjacji, dylematów, wątpliwości. Program debiutowego wydania Muzycznej Sceny Survivalu na pewno był kompromisem pomiędzy ideą konfrontacji hermetycznych gatunkowo środowisk muzycznych Wrocławia z propozycją programu zorientowanego na ogólnie pojętą sztukę dźwiękową a ograniczeniami organizacyjnymi ciągle młodej imprezy. Ostatecznie jednak do kompromisu doszło podczas starcia z siłami natury targającymi czerwcową pogodą.
Shackleton miał udowodnić, że etykietka dubstepu przylgnęła do jego twórczości trochę przypadkowo, a on sam stara się odbiegać od tego mocno już wysłużonego i brnącego w ślepy zaułek gatunku muzyki elektronicznej w stronę współczesnej wizji muzyki etnicznej. Stąd też bardzo chętnie zgodził się na występ podczas naszej nie-klubowej imprezy. Do konfrontacji i próby otwartości umysłów przybyłych na koncert polskich fanów dubstepu niestety nie doszło – potężna burza doszczętnie zalała scenę, uniemożliwiając kontynuację koncertów pierwszego dnia festiwalu. Zaplanowany na zakończenie tego wieczoru set dj QB, jednego z ciekawszych wrocławskich dj’ów, miał być świadomą konfrontacją poszukiwań dźwiękowych Shackletona w muzyce etnicznej z tradycyjnym, ale potrafiącym nadal intrygować w precyzyjnym wykonaniu minimal techno i house. Szkoda tym większa, bo survivalowy występ Brytyjczyka miał się odbyć w przeddzień jego wstąpienia w barwy berlińskiego Perlonu, jednej z ważniejszych oficyn płytowych, odpowiedzialnych za redefinicję minimal techno ostatnich lat.
Haeyoppmania
Z niecodziennych i pozornie absurdalnych zestawień buduje muzykę i kreację sceniczną Haeyopomania, przygotowany specjalnie na SURVIVAL projekt muzyczny duetu Chłopomania. Piosenki gloryfikujące Kim Jong Ila i jego tatę, które okazały się mieszanką parafraz przypowiastek z mitologii północnokoreańskiego wodza i topornej muzyki dyskotekowej z industrialnym zacięciem, z jednej strony skutecznie rozszerzają formułę prześmiewczego electro clashu, z drugiej przewrotnie nawiązują do grup muzycznych, korzystających z estetyki systemów totalitarnych (Death In June, Laibach). W murach Pawilonu Czterech Kopuł tym bardziej nabrały szczerych rumieńców ideowych.
8rolek
W podobnej estetyce, choć bardziej rozwinięty dźwiękowo i muzycznie, był koncert zamykający festiwal. 8rolek zaprezentował punkowo zadziorne teksty, breakbeatowe rytmy i cięte syntetyczne riffy, które w połączeniu z 10-letnim doświadczeniem w tworzeniu połamanej muzyki tanecznej, stanowią dość brawurową kombinację, wymykającą się jasnym i oczywistym klasyfikacjom. Nie tracą przy tym kontekstualnej zadziorności, pełnej odwołań i groteskowych parodii kanonów muzyki młodzieżowo-alternatywnej. Oba te koncerty (8rolek i Haeyopomania) były dowodem na krystalizującą się w Polsce scenę świadomie poszukującą nowych przestrzeni w kulturze tanecznej, łączącą znajomość współczesnej muzyki z prowokacją sceniczną.
Dragging An Ox Through Water
Dzień drugi rozpoczął niespodziewany Dragging An Ox Through Water – solowy projekt Briana Mumforda, gitarzysty Jackie-O Motherfucker. Pogodny czerwcowy wieczór i otoczenie parku idealnie pasowały do sennej muzyki czerpiącej pełnymi garściami z tradycji pieśniarstwa amerykańskich bardów, mistrza „rozstrojonej gitary”, Dereka Bailey’a, i estetyki hałaśliwej sceny free-improv.
Błyskotliwe i naturalnie brzmiące połączenie tych elementów w pełnej okazałości udowodniło już przygasły potencjał ruchu New Weird America, jak również wskazało bardzo ciekawy kierunek rozwoju zastygłej ostatnio sceny songwriterów. To najbardziej niecodzienny koncert całej imprezy.
Astral Social Club
Astral Social Club, również znany ze współpracy z Jackie-O, wywodzi się z nieco starszego i bardziej hałaśliwego pokolenia muzyki improwizowanej. I taki też był jego koncert – niesłychanie dynamiczny, pełen dysonansów brzmieniowych, konsekwentnej i świadomej pracy z dźwiękiem generowanym z trzech wzmacniaczy i arsenału efektów gitarowych. Połączeniem elektronowego hałasu, pełnych brzmieniowo basowych dronów z oscylatorowymi rytmami odwoływał się wprost do klasyki muzyki eksperymentalnej, czyniąc z niej jedynie środek do rzeczonego „bezpośredniego doznania dźwiękowego”.
Jackie-O Motherfucker
Zderzenie klasycznej tradycji dźwiękowej (tutaj muzyki noise) z dynamiką i różnorodnością muzyki współczesnej, wyraźne w występie Neila Campbella, wskazało dominującą praktykę twórczą wszystkich koncertów Four Domes Sound. Gwiazda wieczoru, Jackie-O Motherfucker – klasyczne bluesowe combo wsparte analogową elektroniką i surrealistyczną poezją Toma Greenwooda – promowała materiał z ostatniego albumu Ballads of the Revolution. Przez wielu uznawany za najbardziej piosenkowy i klasyczny z prawie 20-płytowego dorobku materiał okazał się punktem wyjścia do kilkunastominutowych improwizacji bazujących na najlepszych tradycjach muzyki psychodelicznej, dryfujących w stronę pieczołowicie budowanej ściany dźwięku. Praktyka ta, jakże charakterystyczna dla kolektywów muzycznych improwizujących na polu elektroakustycznego folku, często prowadząca do nijakich i chaotycznych akcji dźwiękowych, tutaj przybrała zdecydowaną i świadomą dźwiękowo postać, udowadniając siłę oddziaływania tego typu muzyki na żywo.
Z podobnej tradycji improwizacji, choć dużo bardziej hałaśliwej i agresywnej dźwiękowo, wywodzi się wrocławski duet Krew z Kontaktu. Eksperymentując z analogową elektroniką i badając granice aktywności scenicznej, stanowią jedną z ciekawszych propozycji na polskiej scenie improwizowanego noise. Niestety z przyczyn losowych koncert się nie odbył.
Survival 8:
SURVIVAL on Crisis?
Anna Kołodziejczyk, Michał Bieniek
Es beginnt in Breslau
Dorota Monkiewicz
Wrocławska architektura ekstremalna
Janusz L. Dobesz
Będzie! Będzie? Nie będzie...
Kuba Szreder
Survival 7:
Wstęp
Anna Kołodziejczyk, Michał Bieniek
Tropienie sztuki – tropienie miasta
Gabriela Dragun
Nie tkwić w dniu ani w miejscu… O SURVIVALU 7
Michał Bieniek, Anna Kołodziejczyk
Kino z tamtych lat
Inga Leśniewska
Animusz, czyli nowy duch
Adrianna Prodeus
FOUR DOMES SOUND. Muzyczna Scena Survivalu
Daniel Brożek
Survival 6:
Better City, Better Life?
Michał Bieniek
Czego kurator szuka w mieście?
Anna Kołodziejczyk
Wypróbuj mnie smutkiem, rozpaczą, dnem zatracenia i zguby
Piotr Stasiowski
Polskie miasto i sztuka – stan obecny, strategie funkcjonowania
Magda Ujma
Zgubmy się!
Adrianna Prodeus
Sample, ślady i projekcje
Kaja Pawełek
Survival 5:
Sztuka vs widowisko (dialog jako strategia przetrwania)
Michał Bieniek, Anna Kołodziejczyk
Survival, génial, danke
Anna Markowska
Ekstremalne zanurzenie w sztukę
Gabriela Dragun
Pustynie pośrodku miasta
Agnieszka Kłos
Survival 4:
"Survival" zaradnych dziewczyn i sfrustrowanych chłopców
Iza Kowalczyk, Edyta Zierkiewicz
Survival 3:
Labirynt i coś jeszcze... Sztuka zdobywania
Gabriela Dragun
Ariadna bez nici. O tym, że sztuka czai się wszędzie a szansa jej doświadczania jest nieobiektywna
Katarzyna Roj